Tag: dreszczowiec

Sekret matki (Shalini Boland)

Uwielbiamy czytać wstrząsające historie, które poruszają nas do głębi. Tym bardziej jeśli autor podaje nam krwiste postaci, z którymi potrafimy się utożsamić lub rozumieć ich aktualnie przeżywany stan. Oprócz prowadzenia narracji, sposób przedstawiania bohaterów i ukazania ich życia- spójnego z tym, co dzieje się na poszczególnych kartach powieści- jest kluczem do literackiego sukcesu. Postać nie może odbiegać od tego, co znamy. Musi być przede wszystkim spójna i wyrazista tak, by malowała swoim postępowaniem obraz, w który czytelnik jest w stanie uwierzyć, nawet jeśli wiąże się z wyrządzaniem okrutnego i bolesnego zła. Ważna jest w tym wypadku wiarygodność. Taki literacki popis serwuje nam Shalini Boland w swojej psychologicznej powieści „Sekret matki„. Ten opis zawiera wszystkie elementy dobrej gatunkowo literatury, która wciąga bez reszty i gwarantuje niepowtarzalne emocje, nieopuszczające czytelnika aż do ostatniej strony. Przeżywa wszystko to, co główna bohaterka, współczując jej i kibicując jednocześnie. Książka trzyma w napięciu i gwarantuje cały wachlarz emocji, czasami bardzo skrajnych. Najwyższa pora się z nią zapoznać.

Charakterystyka „Sekretów matki”

Główna bohaterka, Tessa Markham, staje w obliczu trudnej życiowej sytuacji. Okazuje się, że wszystko, co dotychczas się wydarzyło było zwyczajnym kłamstwem. Autorka, w swym mrocznym thrillerze psychologicznym, porusza kwestię rozpadu małżeństwa, utraty rodziny oraz siły, jaką niosą ze sobą mass media. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Tessa? Bohaterkę poznajemy, gdy wciąż targana rozpaczą po utracie dwójki dzieci musi stawić czoła szczęściu byłego męża, układającego sobie życie na nowo. Nie potrafi się odnaleźć w tym położeniu. Nie jest już ani żoną, ani matką. A jeszcze jakiś czas temu definiowała swoje życie, właśnie dzięki tym rolom. Pewnego dnia, po powrocie do domu, zastaje w nim małego chłopczyka. Dziecko przekazuje jej informację, że zostało przysłane przez anioła, a kobieta jest jego nową matką. Wzywa policję, ale służby oczywiście nie dowierzają usłyszanym wyjaśnieniom. Cała sprawa trafia do mediów, które uznają Tessę za porywaczkę, nie odstępując ją w trakcie śledztwa nawet na minutę. Aby oczyścić się  z zarzutów prowadzi własne śledztwo. Do czego ją doprowadzi, czy zdoła oczyścić własne dobre imię? Powoli sama traci pewność, co do swojej niewinności. Przecież cały świat nie może się mylić. Książka to wciągający kawałek literatury, który łączy bolesną przeszłość z trudnym przesłaniem, że nie warto ufać. Nikomu. Nawet samej sobie. Jak skończy się ta historia?